Aktualności >> Kobieca zgroza – endormetrioza

Kobieca zgroza – endormetrioza

Koło Naukowe Warszawskiej Szkoły Pedagogiki Resocjalizacyjnej ostatnimi czasy zajmuje się kwestiami nie tyle samej profilaktyki społecznej, co przypatruje się profilaktyce zdrowia. Chcąc ustrzec przed chorobami, członkowie Koła wraz z opiekunem, doc. Elżbietą Bielecką, pragną podzielić się efektem swojej pracy – konsultując się z ekspertem przedstawić informacje dotyczące mało znanej, a groźnej kobiecej dolegliwości.

 

Tekst opracowała Ewa Rygalik na podstawie rozmowy dr n. med. Jackiem Tulimowskim, specjalistą w dziedzinie ginekologii i położnictwa.

Nie bez powodu mówi się, że w zdrowym ciele – zdrowy duch! I nie chodzi wcale o uprawianie sportu, chociaż nie ulega wątpliwości, że regularna aktywność fizyczna jest człowiekowi niezbędna do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Niestety, wielu z nas doświadcza chorób, które wpływają zarówno na fizyczność, ale również i na psychikę. Ponadto choroby oddziałują nie tylko na samego chorego lecz dotykają także jego bliskich.
Jeśli nie działa ciało, zawodzi duch. W profilaktyce chodzi o to, aby do tego nie dopuścić. Dlatego przyjrzymy się złowieszczo brzmiącej endometriozie, która w szczególny sposób uprzykrza życie wielu kobiet, niszcząc i ciało, i ducha. O tej podstępnej kobiecej dolegliwości opowiedział dr n med. Jacek Tulimowski, specjalista – ginekolog. Dolegliwość jest na tyle trudna do pokonania, że oprócz cielesnego cierpienia, niszczy społeczny filar danej jednostki, na który składają się z kontakty towarzyskie, praca i pasje.

Endometrioza to podstępna choroba którą, jak podkreśla lekarz, ciężko wykryć, a która skutecznie utrudnia kobiecie normalne funkcjonowanie z powodu bardzo silnego bólu brzucha. Dolegliwość dotyka aż 10% populacji wszystkich kobiet na świecie i początkowo nic nie wskazuje na to, że właśnie opanowała organizm. Oznacza to, że 176 milionów kobiet boryka się z tą chorobą, ale tylko mała ich część o tym wie. Endometrioza – wyjaśnia Jacek Tulimowski - to choroba, która dla lekarzy nadal pozostaje zagadką. Pierwszy raz opisano ją sto lat temu a od tego czasu niewiele zmieniło się, jeśli chodzi o pozyskane informacje na jej temat. Dlatego, podkreśla ginekolog, znaczące jest jej wczesne rozpoznanie. Bo tylko ono daje gwarancje pokonania choroby. Dla kobiet, ale również i ich partnerów istotna jest informacja, że zaawansowana endometrioza zmniejsza szanse na poczęcie dziecka aż ośmiokrotnie w porównaniu do szans kobiety zdrowej. Według statystyk 80% cierpiących na endometriozę kobiet boryka się z zaburzeniami płodności.
Skoro schorzenie jest aż tak dużym zagrożeniem, to czym ono właściwie jest? Jacek Tulimowski wyjaśnia, że choroba polega na osadzaniu się komórek błony śluzowej poza jamą macicy, czyli w miejscach, w których nie powinny tego robić. Początkowo kobiety mogą wcale nie wiedzieć, że właśnie w ich organizmie rozwija się ta choroba. A nawet jeśli pojawią się pewne objawy nie łączą ich z kobiecymi kwestiami. Endometrioza, dodaje ginekolog, daje różne o sobie znaki. Jednym z najpowszechniejszych symptomów dolegliwości jest ból towarzyszący miesiączkom, a także i stosunkom płciowym. Inne niepokojące objawy, które niekoniecznie są z endometriozą kojarzone to ból kręgosłupa, ból jelit i pęcherza, nieprawidłowe krwawienie z dróg rodnych i odbytnicy. W późniejszym stadium choroby towarzyszący jej ból jest tak silny, że często zupełnie uniemożliwia pacjentce prawidłowe funkcjonowanie. Niestety jest to choroba o podłożu genetycznym, a na jej występowanie ma też wpływ późne macierzyństwo – po 30. roku życia, wczesna pierwsza miesiączka, przyjmowanie hormonów i wcześniejsze stany zapalne dróg rodnych.

Co dalej, jeśli postanowimy z powodu wystąpienia objawów odwiedzić specjalistę, a ten potwierdzi endometriozę? Jak wygląda leczenie? Najwcześniej chorobę wykryjemy wykonując przezpochwowe badanie ultrasonograficzne – podkreśla Tulimowski – czasem zleca się również kolonoskopię czy USG przez odbyt. Schorzenie jest późno wykrywane, ponieważ same pacjentki mają wciąż małą świadomość, że wymienione wyżej objawy mogą sugerować bardzo poważną chorobę, więc jak najdłużej zwlekają z wizytą lekarską. Ponadto medycynie brakuje inwazyjnych metod i kompleksowej opieki w zakresie endometriozy. Obecnie, zaraz po rozpoznaniu choroby, dodaje ginekolog, leczenie polega na zwalczaniu towarzyszących dolegliwości bólowych. Wykorzystuje się również niesteroidowe leki przeciwzapalne (NLPZ), które mają swoje skutki w postaci stanów zapalnych błony śluzowej żołądka i jelit. W leczeniu stosuje się także DTA dwuskładnikowe tabletki antykoncepcyjne – monofazowe. Podawanie antagonistów gonadoliberyn GnRh jest również zalecane, jednakże te również wywołują skutki uboczne. Niestety często należy stosować terapię uzupełniającą, która z powodu wysokich kosztów nie jest popularna – dodaje lekarz. Endometriozę można również leczyć za pomocą laparoskopii, jednakże i to niesie ze sobą ryzyko - w 9% w wyniku tego zabiegu może dojść do powikłań. Z kolei progestageny - uzupełnia Jacek Tulimowski - są obecnie lekami z wyboru w leczeniu endometriozy. Leki te skutecznie redukują towarzyszący endometriozie ból, a także poprawiają wyniki badań. Ponadto progestageny niosą za sobą mniejsze ryzyko niepożądanych dolegliwości. Dzięki nim zmniejsza się prawdopodobieństwo nawrotu choroby, a także leczenie nie oddziałuje na płodność – progestageny to obecnie najlepsze rozwiązanie – podsumowuje ginekolog.


Warto przyjrzeć się swojemu organizmowi i temu jak pracuje. Zalecamy zatem wizytę u specjalisty, aby mieć pewność, że w naszym ciele nie zadomowiła się endometrioza. Zachęcamy również do poszerzenia wiedzy w tym temacie, serdecznie zapraszając na I Ogólnopolski Kongres Endometriozy, który odbędzie się 23 i 24 marca w Warszawie. Wszelkie niezbędne informacje towarzyszące temu wydarzeniu znajdują się na stronie internetowej www.endokongres.pl